Jestem wrażliwy. A może… jestem przewrażliwiony?

Jestem wrażliwy. A może … jestem przewrażliwiony? O emocjach, które czasem bolą, ale też ratują. Zobacz co dzisiaj dla Ciebie przygotowałem. Jestem wrażliwy. A może … jestem przewrażliwiony? Są takie dni, kiedy mam wrażenie, że czuję wszystko mocniej. Głośniejsze dźwięki męczą, ktoś powie coś nieprzyjemnego, a ja …. analizuję to pół dnia. Widzę smutek w […]

Jestem wrażliwy. A może … jestem przewrażliwiony? O emocjach, które czasem bolą, ale też ratują. Zobacz co dzisiaj dla Ciebie przygotowałem.

Jestem wrażliwy. A może … jestem przewrażliwiony?

Są takie dni, kiedy mam wrażenie, że czuję wszystko mocniej. Głośniejsze dźwięki męczą, ktoś powie coś nieprzyjemnego, a ja …. analizuję to pół dnia. Widzę smutek w oczach drugiej osoby i od razu mam ochotę pomóc, nawet jeśli sam nie mam siły. I wiesz co? Przez długi czas myślałem, że to coś złego. Bo przecież słyszałem

„Nie bierz tego tak do siebie”,

serio …!!!

„Jesteś przewrażliwiony”,

PRZESTAŃ !!

„Nie dramatyzuj”.

Brzmi znajomo?

Jeśli tak, to prawdopodobnie też należysz do tych osób, które czują głęboko. I wcale nie oznacza to, że coś z Tobą nie tak. To znaczy po prostu, że jesteś osobą wrażliwą, może nawet wysoko wrażliwą.

Wysoka wrażliwość – co to w ogóle znaczy?

to cecha temperamentu, a nie zaburzenie. Osoby wysoko wrażliwe, mają bardziej czuły układ nerwowy, czyli reagują intensywniej na bodźce. (Stwierdziła to psycholożka Elaine Aron, która jako pierwsza opisała to zjawisko.)

Jeśli jesteś osobą, która przeżywa wszystko głęboko, łatwo wyczuwa emocje innych, potrzebuje więcej czasu na regenerację, Bądź nie lubi hałasu, presji i pośpiechu, czy ma bogate życie wewnętrzne,

to bardzo możliwe, że wpisujesz się w ten profil.

Wysoka wrażliwość dotyczy około 15–20% ludzi. Nie jest więc rzadkością, ale wciąż bywa źle rozumiana. Społeczeństwo często premiuje odporność, „grubą skórę” i „twardą ….”. A osoby wrażliwe zamiast pochwały słyszą

„musisz się uodpornić”,

„nie przesadzaj”.

Nie przesadzaj„, słowa, które bolą

Komunikaty w stylu „nie przesadzaj” są dla osób wrażliwych wyjątkowo dotkliwe. Bo one naprawdę nie wybierają swojej intensywności emocjonalnej. To tak, jaby powiedzieć komuś, kto ma słuch :

„przestań słyszeć te dźwięki”.

Nie da się.

Kiedy czujesz dużo, łatwo o przeciążenie emocjonalne. Wystarczy jedno nieporozumienie, by pojawił się chaos w środku. Ale to nie znaczy, że jesteś słaby. To znaczy, że Twój system emocjonalny działa bardzo intensywnie – trochę jak mikroskop, który widzi więcej niż gołym okiem.

I wiesz co? To właśnie ta cecha sprawia, że ludzie wrażliwi często są bardzo empatyczni, lojalni i uważni, kreatywni, świetni w zawodach pomocowych jak psycholog, terapeuta, nauczyciel.

Jestem wrażliwy. A może … jestem przewrażliwiony?

Skąd się bierze wrażliwość?

Nie ma jednej odpowiedzi. To połączenie biologii i środowiska. Część osób po prostu rodzi się z większą reaktywnością układu nerwowego. Ale to, jak ta cecha się rozwinie, zależy też od tego, w jakim otoczeniu dorastamy.

Jeśli wrażliwe dziecko słyszy przez całe dzieciństwo, że

„za bardzo płacze”,

„zawsze coś wymyśla”,

„nie może tak reagować”

uczy się, że jego emocje są czymś złym. Z czasem zaczyna je tłumić, wstydzić się ich, udawać twardego. A przecież emocje to informacja, nie problem.

Wrażliwość to nie słabość

To zdanie warto zapisać sobie gdzieś w widocznym miejscu. Bo wrażliwość bardzo często mylona jest ze słabością. Tymczasem to dokładnie odwrotnie.

Żeby czuć intensywnie i się nie zamknąć trzeba mieć ogromną odwagę. Trzeba być silnym, by mimo bólu emocji nadal wchodzić w relacje, nadal ufać, nadal się angażować.

To trochę jak z muzyką, ktoś, kto słyszy więcej tonów, ma szersze spektrum emocji. Czasem to męczące, ale też głębsze.

Kiedy wrażliwość boli

Oczywiście, bywa trudno. Zwłaszcza w świecie, który wymaga szybkości, efektywności i asertywności. Osoby wysoko wrażliwe często szybciej się męczą w dużych grupach, unikają konfliktów (czasem kosztem siebie), biorą na siebie cudze emocje, przeżywają porażki tygodniami, czy mają trudność z odpuszczeniem.

Jeśli czujesz, że twoja wrażliwość zamienia się w cierpienie to znak, że warto się zatrzymać. Nie po to, by „ją naprawiać„, tylko po to, by nauczyć się z wrażliwością współpracować.

Jak dbać o siebie, będąc osobą wrażliwą?

Daj sobie prawo do emocji nie musisz być zawsze spokojny. Nie musisz się „trzymać„. Emocje są falą, czyli przychodzą, odchodzą. Nie są twoim wrogiem.

Planuj czas regeneracji wrażliwy układ nerwowy szybciej się przeciąża. Po intensywnym dniu, rozmowie, wydarzeniu, daj sobie chwilę ciszy. Spacery, kąpiele, muzyka, przyroda to twoje „ładowanie baterii”.

Ustal granice to kluczowe. Wrażliwi często pomagają innym kosztem siebie. Ucz się mówić „nie”. Granice nie są egoizmem, są ochroną.

Nie tłum emocji
Nie udawaj, że coś cię nie boli, tłumienie emocji tylko zwiększa napięcie. Lepiej je wyrazić przez rozmowę, sztukę, ruch, pisanie.

Poszukaj wspierających ludzi
Nic tak nie pomaga, jak kontakt z kimś, kto rozumie. Kto nie powie

„weź się w garść”,

tylko:

„rozumiem, że to dla ciebie trudne”.

Skorzystaj z pomocy psychologa wysoka wrażliwość nie wymaga terapii sama w sobie, ale może być powodem przeciążenia, lęku czy wypalenia. Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc poukładać emocje, znaleźć narzędzia, które działają.

Świat potrzebuje wrażliwych ludzi

Choć czasem może się wydawać, że wrażliwość przeszkadza, prawda jest inna. To właśnie wrażliwi ludzie często wnoszą empatię, dobroć i refleksję tam, gdzie ich brakuje.

Kiedyś usłyszałem piękne zdanie:

„Nie bądź zawstydzony swoją wrażliwością. Ona przyniosła Ci wiele bogactw. Widzisz to, czego inni nie mogą zobaczyć. Czujesz to, czego inni wstydzą się czuć. ” Jeff Foster

Nie jesteś „za bardzo

Jeśli więc ktoś kiedyś powiedział ci, że jesteś

„za bardzo emocjonalny”,

„zbyt delikatny”,

niech to nie będzie Twój wstyd. To twoja siła. Bo świat potrzebuje ludzi, którzy czują.

Wrażliwość to dar, tylko trzeba nauczyć się go używać. Czasem wciąż będzie bolało, ale częściej zacznie inspirować.

A może właśnie dlatego czujesz więcej , żeby widzieć to, czego inni nie dostrzegają.

Jestem wrażliwy. A może … jestem przewrażliwiony?

Nie chodzi o to, by się zmieniać. Chodzi o to, by siebie zrozumieć. Z wrażliwością można żyć pięknie, ale trzeba przestać z nią walczyć.

Jeśli czujesz, że twoje emocje cię przytłaczają, że ciągle analizujesz, że czujesz się „inny” to w porządku. To znaczy, że masz serce, które bije głośniej.

I pamiętaj. Nie jesteś przewrażliwiony po prostu czujesz więcej. A to naprawdę coś wyjątkowego.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *